Każdy z nas potrzebuje szacunku. Jeszcze lepiej się czujemy, kiedy ktoś darzy nas specjalnymi względami, a chyba każdy się zgodzi z tym, że do podjęcia pewnych decyzji musimy go wręcz wyszarpywać. Niestety, czas który mamy na okazywanie go co chwila topnieje, co powoduje, że niezwykle się śpieszymy.
Ale, czasami trzeba stanowczo zwolnić i cierpliwie poczekać na odpowiednią chwilę. Skutki mogą być opłakane, a po za tym, możemy stracić dużo więcej czasu na naprawiania konsekwencji swoich błędnych decyzji niż wtedy, gdy czasami zwolnimy i parę razy przemyślimy kolejną.
Np. starsze osoby, niewątpliwie wymagają szczególnej wyrozumiałości oraz cierpliwości, ze względu na to, że w pełnej nieświadomości mogą nam tak uprzykrzyć życie, że się nawet tego nie spodziewamy. Poniższy filmik, pokazuje dość zaskakującą sytuację, z którą każdy z nas może się spotkać. Zachęcam do obejrzenia i w miarę możliwości do skomentowania sytuacji.
Wczoraj prezentowaliśmy “wpadkę” jaka trafiła się w jednym z polskich programów typu tele-gra. Dziś pozostajemy w klimatach telewizyjnych ale chcemy przedstawić prawdziwą wpadkę jaka przydarzyła się jednej z uczestniczek zagranicznej edycji popularnej u nas Familiady.
Każda kobieta przyzna, że czasem noszenie stanika jest uciążliwe i mało wygodne. Dlatego gdy tylko Panie dojdą do wniosku, że zakładanie go nie jest konieczne, to rezygnują z niego. W dodatku nie każdy rodzaj stroju pozwala na założenie do niego stanika. Czasem on po prostu nie pasuje mimo wyboru najdyskretniejszego fasonu.
Jednak należy się zawsze zastanowić w jakich życiowych sytuacjach przyjdzie nam stanąć danego dnia i pomyśleć czy nie założenie stanika jest dobrym pomysłem. Zobaczcie sami co się stało wspominanej uczestniczce telewizyjnego show a la polska Familiada:
Jak widać decyzja tej dziewczyny nie była trafiona. Nie przewidziała, że tego dnia przyjdzie jej tak energicznie i żwawo skakać, że aż jej pierś “wyskoczy” na widok publiczny. Z drugiej jednak strony gdyby była bardziej zapobiegawcza, to mogłaby przewidzieć, że w telewizji dzieją się różne dziwne rzeczy. Poza tym ewentualna wpadka jest transmitowana do domów wielu widzów w tym rodziny, znajomych, przyjaciół itp. Cóż.. nie wszystko da się przewidzieć.
PS Zaś do męskiej części czytelników: trzeba przyznać, że pierś, która “wyskoczyła” była przecudnej urody i naprawdę dziewczyna nie ma się czego wstydzić. Prawda, panowie?
Wracamy do naszego cyklu Reklamodajnia, w którym prezentujemy najzabawniejsze reklamy jakie udało nam się znaleźć po przegrzebaniu zasobów serwisu YouTube.com. Dzisiaj polecamy Wam reklamówkę Heineken’a.
Kiedy spada nam piwo na podłogę i butelka roztrzaskuje się na tysiąc kawałków a cenny trunek wylewa na podłogę to nie wiadomo co robić. Czasem w takiej sytuacji nawet najtwardszy “twardziel” potrafi uronić łzę zaś największa “oaza spokoju” wpaść w niepohamowany gniew krzycząc “Nieeeee….! Czemu ja?!”. Utrata piwa w tak niewdzięczny sposób jest zawsze niemiłe dla prawdziwego piwosza. Stąd też nie dziwi, że gdy nasze piwo rozbija się na podłodze/asfalcie/ziemi/czymkolwiek innym to na chwilę świat jakby się zatrzymuje. Sprawdźcie sami:
Prawda, że tego typu tragedie potrafią zwrócić uwagę nie tylko naszą (co jest jasne), naszych współtowarzyszy (gdy są z nami) ale również innych, obcych nam ludzi. Po prostu miłośnicy piwa mają taki “szósty zmysł”, który informuje ich, że gdzieś w pobliżu coś złego się dzieje z ich ukochanym trunkiem. Życzymy żeby Wam sytuacja z tego filmiku nigdy, przenigdy się nie zdarzyła.
Programy typu Mam talent przyciągnęły do siebie setki osób, które zapragnęły przed szerszą publiką zaprezentować co potrafią. Osoby te pragną zaprezentować swój szlifowany żmudnie talent. Jedni są specjalistami w podbijaniu piłki dowolną częścią ciała, drudzy potrafią wykonywać niezwykle skomplikowane figury gimnastyczne, kolejni to świetni wokaliści zaś ostatni to utalentowani tancerze. Jest jednak pewna kategoria ludzi “bardziej utalentowanych”.
W tym kontekście “bardziej utalentowany” użyte jest ironicznie. Niektórzy bowiem potrafią wykonywać bardzo dziwne sztuczki. Zobaczcie na tego gościa:
Pomijając fakt, że jego sztuczka nie jest do końca zabawna, bo wystrzeliwanie zwierząt nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, facet okazał się oszustem. Ponieważ również do oszukiwania trzeba mieć talent, a jak widzimy i w tej kwestii go brak, to trzeba ogłosić wszem i wobec, że ten facet zdecydowanie talentu nie ma! Przepraszamy ale najwyraźniej pomylił programy.
Ten wpis nie jest szowinistyczny. Po prostu postanowiliśmy zaprezentować Wam serię wypadków, w których główną rolę odgrywają tak kochane przez nas wszystkich Kobiety. Nasze matki, żony, teściowe, siostry, córki, kumpele, przyjaciółki potrafią czasem zrobić coś takiego, że… że… aż słów brak. A gdy słów brak to najlepiej pokazać to za pomocą obrazów. Poniżej jeden taki zestaw ruchomych obrazków:
Prawda, że urocze? My mimo wszystko dostrzegamy, że znakomita część Pań w czasie swoich feralnych “występów” potrafiła zachować szyk, styl i fason jak na prawdziwą Kobietę przystało. Zaś tym, którzy chcą zobaczyć jeszcze jedną fajną wpadkę Kobiety to zapraszamy tutaj Lubisz tańczyć na stołach? Tak? Lepiej uważaj?
Wraz z wczorajszym wpisem (Wiesz jak zmierzyć ilość piwa w puszce?) postanowiliśmy rozpocząć nowy cykl zabawnych filmików z serii PituPitu. Serial internetowy PituPitu to cykl krótkich, maksymalnie 2-minutowych filmików, które opowiadają o różnych stronach codziennego życia. On i Ona to para studentów, którzy poruszają tematy dotyczące wielu młodych ludzi. Dziś odcinek pt. Wino. Zobaczcie jak można otworzyć wino za pomocą indeksu:
Każdy miłośnik piwa w puszce doskonale wie, że czasem problemem jest określenie ilości trunku w metalowym opakowaniu. Istnieje kilka metod. Można ważyć w ręku to co pozostało, można monitorować wypijane łyki oraz zaglądać do puszki. Jest jednak pewna metoda, którą zaprezentowano poniżej:
Metoda jak metoda ale co pomyślmy jak brzemienny w skutkach może być błąd w obliczeniach… Zaś o taki nie trudno szczególnie jak kilka puszek zostało wcześniej opróżnionych.
Reklama ma przyciągać, ma pozostawać w świadomości konsumenta. Dobrze też jak o niej się mów. Dlatego czasem łapie się za nietypowe chwyty marketingowe. Dziś w Reklamodajnii prezentujemy kolejny taki spot, który pokazuje, że można “inaczej”. Zapraszamy do oglądania:
Czy Was też zabolały zęby? Bo nam aż się zimno zrobiło. W każdym razie dodamy jeszcze, że w naszej opinii reklamówka jest “odjechana”. Podobnie myślą członkowie konfederacji nadawców w Niemczech, którzy nie dopuścili tego spotu do emisji. Czyżby otoczyli troską nerwy i zęby widzów?
Dziś w Reklamodajni serwujemy spocik, który reklamuje produkt kojarzący się z wolnym czasem, zabawą i radością. Zrobiliśmy to specjalnie, tak żeby dobrze wejść w nowy tydzień. Poza tym zobaczycie, że gdy jedna osoba przeżywa momenty uniesienia i szczęścia, to korzyść z tego mają inni. Zobaczcie ile radochy z tego powodu miał pewien mały dzieciak (dla nie znających francuskiego – dziecko głównie mówi Mama powiedziała, że mogę):
Prawda, że błyskotliwe dziecko. Na przyszłość to warto słuchać, co mówią do nas nasze dzieci.