Reklama ma przyciągać, ma pozostawać w świadomości konsumenta. Dobrze też jak o niej się mów. Dlatego czasem łapie się za nietypowe chwyty marketingowe. Dziś w Reklamodajnii prezentujemy kolejny taki spot, który pokazuje, że można “inaczej”. Zapraszamy do oglądania:
Czy Was też zabolały zęby? Bo nam aż się zimno zrobiło. W każdym razie dodamy jeszcze, że w naszej opinii reklamówka jest “odjechana”. Podobnie myślą członkowie konfederacji nadawców w Niemczech, którzy nie dopuścili tego spotu do emisji. Czyżby otoczyli troską nerwy i zęby widzów?
Pozostajemy w klimatach japońskich ale tym razem skupimy się na reklamówkach z tego kraju. Wiadomo, że co kraj to obyczaj i każde państwo ma swoją specyfikę jeśli chodzi o spoty reklamowe. Jedne są dziwne, inne jeszcze bardziej pokręcone. Jednak nic nie przebija Azjatów (a szczególnie Japończyków) w tworzeniu najdziwniejszych filmików reklamowych. Zobaczcie sami:
I teraz powiedźcie – czy chcielibyście zjeść banana, który został wystrzelony z nosa tego kolesia? Ja nie, mimo tego, że przecież pochodzi on z nie byle jakiego nosa, z nosa Dole-man’a.