Niektórzy to mają zdolności. Jedni potrafią jeść 8 hot-dogów w minutę, inni umieją wyrecytować wszystkie linie autobusowe w Warszawie podając obie pętle końcowe każdej linii. Jakby nie patrzeć są to talenty jednak ich wartość codzienna jest… znikoma? Co innego zdolność tego faceta, który nazywa się Criss Angel:
Prawda, że przydatne? Pomyślcie jak taką zdolność można wykorzystać na swoim szefie, żonie, teściowej oraz na innych denerwujących nas ludziach.
I co o tym sądzicie? Mają koledzy odjechane życie, nie? Dla mnie najlepszy jest motyw z papierosem przed domem oraz kluczami wrzucanymi do plecaka. Respect guys!