Polska liga potrafi zaskakiwać. Czasem mamy tak zwane “weekendy cudów”, kiedy to najsłabsze drużyny ogrywają te najmocniejsze. Ostatnio w polskim światku piłkarskim modne są “wyjazdy” do Wrocławia… Chodzi o te “zlecane” przez prokuraturę a “organizowane” przez CBA. O ile obie te niespodzianki raczej nie cieszą fanów polskiej piłki to ta niespodzianka jest naprawdę zabawna:
Ten przypadek może wywołać uśmiech na twarzy u wielu osób. Jednak pewnie nie zaliczają się do nich fani Polonii Bytom. Co ciekawe ani oni, ani obrońcy praw zwierząt nie wystosowali po tym meczu oficjalnego protestu. A przecież jak widać na tym filmie rozbrykany piesek na koniec został przyjemnie dla niego potraktowany.
Ten wpis nie jest szowinistyczny. Po prostu postanowiliśmy zaprezentować Wam serię wypadków, w których główną rolę odgrywają tak kochane przez nas wszystkich Kobiety. Nasze matki, żony, teściowe, siostry, córki, kumpele, przyjaciółki potrafią czasem zrobić coś takiego, że… że… aż słów brak. A gdy słów brak to najlepiej pokazać to za pomocą obrazów. Poniżej jeden taki zestaw ruchomych obrazków:
Prawda, że urocze? My mimo wszystko dostrzegamy, że znakomita część Pań w czasie swoich feralnych “występów” potrafiła zachować szyk, styl i fason jak na prawdziwą Kobietę przystało. Zaś tym, którzy chcą zobaczyć jeszcze jedną fajną wpadkę Kobiety to zapraszamy tutaj Lubisz tańczyć na stołach? Tak? Lepiej uważaj?
Ten filmik powstał już jakiś czas temu więc może znany w Polsce wokalista Stachursky nauczył się, że granie z playback’u zwyczajnie nie przystoi.
Na tym wideo piosenkarz postanowił na koniec koncertu “wykonać” kawałek “Jedwab”, który nagrał zespół Róże Europy. Ponieważ nie znał pewnie tekstu tego kawałka (a domyślamy się, że i pozostałych “wykonywanych” tego dnia…), to zdecydował się polecieć z playback’u. W końcu czego nie robi się dla fanów, prawda? Wszystko byłoby fajnie gdyby nie mała wpadeczka:
Teraz pojawia się pytanie co czują Ci wszyscy oszukiwani ludzie, którzy stali pod sceną i widzieli całe zajście. Jeśli koncert był biletowany, to zapłacili za możliwość odsłuchania płyty CD w tłumie przez duże głośniki. Nazywanie takiego występu “koncertem” jest jednak lekkim nadużyciem tego słowa.
Wraz z wczorajszym wpisem (Wiesz jak zmierzyć ilość piwa w puszce?) postanowiliśmy rozpocząć nowy cykl zabawnych filmików z serii PituPitu. Serial internetowy PituPitu to cykl krótkich, maksymalnie 2-minutowych filmików, które opowiadają o różnych stronach codziennego życia. On i Ona to para studentów, którzy poruszają tematy dotyczące wielu młodych ludzi. Dziś odcinek pt. Wino. Zobaczcie jak można otworzyć wino za pomocą indeksu:
Każdy miłośnik piwa w puszce doskonale wie, że czasem problemem jest określenie ilości trunku w metalowym opakowaniu. Istnieje kilka metod. Można ważyć w ręku to co pozostało, można monitorować wypijane łyki oraz zaglądać do puszki. Jest jednak pewna metoda, którą zaprezentowano poniżej:
Metoda jak metoda ale co pomyślmy jak brzemienny w skutkach może być błąd w obliczeniach… Zaś o taki nie trudno szczególnie jak kilka puszek zostało wcześniej opróżnionych.
Rzućcie okiem na zachowanie tego uroczego kotka. Widać, że on doskonale wie co jest dobre. Wiadomo przecież, że niektóre zachowania są tylko i wyłącznie kwestią instynktu:
Uroczy kotek, prawda? Jeśli wierzyć w reinkarnację to wcześniejsze jego wcielenie mogło należeć do jakiegoś kobieciarza.
Reklama ma przyciągać, ma pozostawać w świadomości konsumenta. Dobrze też jak o niej się mów. Dlatego czasem łapie się za nietypowe chwyty marketingowe. Dziś w Reklamodajnii prezentujemy kolejny taki spot, który pokazuje, że można “inaczej”. Zapraszamy do oglądania:
Czy Was też zabolały zęby? Bo nam aż się zimno zrobiło. W każdym razie dodamy jeszcze, że w naszej opinii reklamówka jest “odjechana”. Podobnie myślą członkowie konfederacji nadawców w Niemczech, którzy nie dopuścili tego spotu do emisji. Czyżby otoczyli troską nerwy i zęby widzów?
Policjanci nie tylko w naszym kraju mają opinię ludzi, którzy nazwijmy do delikatnie są “nie za bardzo rozgarnięci” i “nie grzeszą inteligencją”. Na ich temat krążą niewybredne dowcipy odsłaniające głupotę zachowania stróżów prawa i porządku. Z pewnością w odbudowaniu wizerunku w społeczeństwie nie pomagają im takie filmiki ukazujące ich “wpadki”. Ta zdarzyła się w Los Angeles:
Prawda, że niesamowite. Jak można popełnić taki rażący błąd?! To naprawdę musiała być zgraja policyjnych nieudaczników. Jednak czasem zdarza się też najlepszym.
Wszystkich tych, którzy myślą nadal, że to miało prawo zdarzyć się w rzeczywistości, wyprowadzamy z błędu. Filmik powyżej pochodzi z jednej z kamer, które brały udział przy produkcji prezentowanej poniżej reklamówki Chevroleta Malibu:
A wszystko wyglądało naprawdę realnie, prawda? Tylko tak się zastanawiamy, czy aby na pewno policja powinna wyrażać zgodę na udział w tym spocie. Reklamówka reklamówką ale mimo wszystko wrażenie, że po raz kolejny wykiwano funkcjonariuszy nadal w człowieku pozostaje.